fbpx

Dlaczego potrzebuję książek takich, jak Show Your Work?

To post z serii 1 sukces dziennie, czyli praktyczna implementacja podejścia z książki Show Your Work!  Codziennie zapisuję swoje postępy w SlowTracker – aplikacji do zapisywania sukcesów, a następnego dnia rano wybieram jeden lub kilka i tworzę z nich krótki post. W ten sposób na bieżąco powstaje relacja z realizacji moich projektów.

Skończyłem czytać Show Your Work! Dzięki tej książce zrozumiałem, że warto dzielić się moją pasją. Pracą, którą wykonuję. I nie muszę tego robić z pobudek oportunistycznych. Mogę rozmawiać z tymi, z którymi chcę rozmawiać, na tematy, na które chcę rozmawiać.

Cieszę się, że kupiłem tę książkę. Jest krótka, ale uniwersalna i inspirująca. Potrzebuję teraz motywacji do trzymania się jednego projektu. Nie chcę się rozpraszać. Chcę zrobić wszystko, co trzeba, żeby dostarczyć maksimum wartości i zdobyć informację zwrotną.

Wczoraj na treningu ju jitsu naszła mnie myśl: chciałbym mieć 1 obszar, w którym mógłbym dążyć do mistrzostwa. (Swoją droga, to bardzo silny motywator zdaniem Pinka). Niekoniecznie stać się mistrzem. Chcę mieć wyraźną wizję tego, kim chciałbym się stać. Albo choćby obszaru, w którym chcę się rozwijać i dawać z siebie wszystko. To z grubsza definicja pasji.

Gdy uczyłem się grać na pianinie, trafiłem na dwie proste porady:

  1. Ćwicz najpierw najtrudniejsze fragmenty utworu.
  2. Jeśli się gubisz, zwolnij i dopracuj technikę. Stopniowo przyspieszaj.

Podobnie mówi sensei na ju jitsu. Taki trudny fragment można przećwiczyć w krótkim czasie. 100 powtórzeń można zrobić w ciągu godziny. A 100 powtórzeń powinno wystarczyć, żeby do perfekcji opanować trudny fragment. Potem można go łączyć z pozostałymi.

Szukam więc takiego „fragmentu” tego, co robię, aby go wyizolować i opanować.

Dzisiaj wróciłem do czytania książki Upór autorstwa Angeli Duckworth. To też książka o pasji.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top